Karta obiektu
| Nazwa historyczna | Oberförsterei / Forsthaus Buchwald |
| Funkcja | Budynek nadleśnictwa (leśniczówka) |
| Okres budowy | XIX wiek (budynek obecny na pocztówce z 1912) |
| Położenie | Przy drodze z Głubczyc do Tarnkowej, za skrzyżowaniem na Wilcze Stawy / Kwiatoniów |
| Stan obecny | Ruina — budynek nie istnieje |
| Szczególne cechy | Na zapleczu rosły olbrzymie buki, w tym legendarny buk króla Ottokara II |
Leśniczówka przy szlaku
Jadąc z Głubczyc do Tarnkowej, kilkadziesiąt metrów za skrzyżowaniem prowadzącym na Wilcze Stawy lub Kwiatoniów, po prawej stronie drogi niegdyś stał całkiem duży dom. Miejscowi mówili na to miejsce różnie — jedni wspominali „koło Jankowskiego", choć nie wiadomo, czy ktoś o tym nazwisku tam kiedykolwiek mieszkał. Tak bywa z topografią pamięci na pograniczu — nazwy żyją dłużej niż ludzie, których dotyczą.
Budynek ten to dawne nadleśnictwo — po niemiecku Oberförsterei lub Forsthaus Buchwald, czyli „Leśniczówka Bukowy Las". Nazwa nawiązywała do rozległej puszczy bukowej, która w średniowieczu pokrywała te tereny i której reliktem jest dzisiejszy Las Miejski Głubczyc (Stadtforst). To właśnie z tego lasu Tarnkowa — dawna osada robotników leśnych — wzięła swój początek.
Wspomnienia i źródła
O nadleśnictwie pisał pan Jan Mruk w artykule „Tarnkowa i okolice" opublikowanym w Głosie Głubczyc. Wspominając o nieistniejącej Winiarni Münzera, odnotował:
„Niedaleko od tego miejsca stała od lat sześćdziesiątych solidna leśniczówka, potem popadła w ruinę. Na jej zapleczu rosły olbrzymie buki, wśród nich buk królewski. Były one wspomnieniem po puszczy bukowej, która w średniowieczu tu szumiała." — Jan Mruk, „Tarnkowa i okolice", Głos Głubczyc, 1994
Z kolei babcia autora bloga Tarnkowa-Trenkau wspominała, że „budynek po wojnie był jeszcze w bardzo dobrym stanie, a przed wojną można było tam posiedzieć na ławeczkach i potańczyć". Dodawała też, że „w trakcie wojny byli tam przetrzymywani jeńcy angielscy" — detal wstrząsający, który nadaje miejscu zupełnie inny wymiar historyczny. Leśniczówka pośród buków, będąca niegdyś spokojnym miejscem rekreacji, w czasie II wojny światowej stała się prowizorycznym obozem jenieckim.
Pocztówki przedwojenne
Dzięki zachowanym pocztówkom z początku XX wieku możemy dziś zobaczyć, jak wyglądał budynek nadleśnictwa w czasach swojej świetności. Pierwszy obraz pochodzi z 1912 roku i przedstawia solidną, piętrową budowlę otoczoną zielenią — typową pruską leśniczówkę o reprezentacyjnym charakterze.
Powyższa pocztówka ukazuje nadleśnictwo od strony frontowej. Widoczna jest solidna konstrukcja murowana, wysoki dach kryty dachówką, a wokół budynku — starannie utrzymany teren z drzewami. Budynek pełnił funkcję nie tylko administracyjną — był także miejscem spotkań i wypoczynku okolicznej ludności.
Zbiory Śląskiej Biblioteki Cyfrowej
Dzięki Śląskiej Bibliotece Cyfrowej, a szczególnie kolekcjom zdjęć i pocztówek pana Ryszarda Kuźnika oraz pana Piotra Zimnego, zachowały się kolejne unikalne wizerunki budynku nadleśnictwa.
Na tych fotografiach szczególnie uderzają rozmiary drzew otaczających budynek. Buki rosnące na zapleczu nadleśnictwa były prawdziwymi pomnikami przyrody — pamiątką po pierwotnej puszczy sudeckiej, która niegdyś pokrywała całe okolice Głubczyc. Wśród nich wyróżniał się jeden, wyjątkowy okaz — buk króla Ottokara II.
Buk króla Ottokara II
Na zapleczu budynku nadleśnictwa rósł legendarny buk, zwany bukiem króla Ottokara II Przemyślidy — czeskiego monarchy, który w XIII wieku panował nad tymi ziemiami. Drzewo to, o potężnym obwodzie pnia i rozłożystej koronie, było jednym z najstarszych i najokazalszych buków w okolicy. Według tradycji, sięgało swoimi korzeniami czasów, gdy puszcza bukowa ciągnęła się nieprzerwanie od Sudetów po Głubczyce.
Ottokar II Przemyślida (ok. 1233–1278), zwany „Królem Żelaznym i Złotym", był jednym z najpotężniejszych władców Europy Środkowej. Jego panowanie nad Śląskiem i Morawami pozostawiło głęboki ślad w krajobrazie kulturowym pogranicza — a buk noszący jego imię był jednym z ostatnich żywych świadków tamtej epoki.
Na zachowanych pocztówkach widoczny jest potężny pień buka na tle budynku nadleśnictwa. Drzewa tego rodzaju mogą żyć 300–500 lat, co czyni wiarygodnym przekaz o jego średniowiecznym rodowodzie. Buk ten był lokalną atrakcją i symbolem ciągłości historycznej Lasu Miejskiego — od czasów czeskich królów, przez panowanie pruskie, aż po wiek XX.
Losy po 1945 roku
Po zakończeniu II wojny światowej i przejściu tych terenów pod administrację polską, budynek nadleśnictwa — choć jeszcze w dobrym stanie — stopniowo niszczał. Nowi osadnicy, skupieni na zagospodarowaniu pól i domostw w samej wsi, nie mieli środków ani potrzeby, by utrzymywać odległy budynek leśny. Z biegiem lat solidna pruska leśniczówka popadła w ruinę.
Dziś po budynku nadleśnictwa nie pozostał praktycznie żaden ślad. Miejsce, gdzie niegdyś stała okazała leśniczówka otoczona królewskimi bukami, porasta las i zarośla. Tylko stare pocztówki i wspomnienia najstarszych mieszkańców przechowują pamięć o tym niezwykłym miejscu na pograniczu.
Oś czasu
Średniowiecze
Puszcza bukowa pokrywa okolice Głubczyc. Rośnie buk, który później zyska miano buka króla Ottokara II.
Ok. 1650
Powstanie Tarnkowej jako osady robotników leśnych. Lasy miejskie Głubczyc (Stadtforst) są systematycznie eksploatowane.
XIX wiek
Budowa solidnego budynku nadleśnictwa (Oberförsterei / Forsthaus Buchwald) przy drodze z Głubczyc do Tarnkowej. Na zapleczu — monumentalne buki, relikt dawnej puszczy.
Pocz. XX w.
Nadleśnictwo w pełnej świetności. Budynek służy jako siedziba administracji leśnej i miejsce wypoczynku. Powstają liczne pocztówki z wizerunkiem budynku i buka króla Ottokara II.
1912
Powstaje najsłynniejsza pocztówka z nadleśnictwem — „Stadtforst, Oberförsterei — Forsthaus Buchwald".
1939–1945
W trakcie II wojny światowej w budynku przetrzymywani są jeńcy angielscy. Koniec ery spokojnych ławeczek i tańców pod bukami.
1945
Tereny przechodzą pod administrację polską. Budynek po wojnie jeszcze w dobrym stanie.
Lata 60. XX w.
Jan Mruk odnotowuje, że leśniczówka „stała od lat sześćdziesiątych solidna", ale zaczyna popadać w ruinę.
Dziś
Po budynku nadleśnictwa nie pozostał praktycznie żaden ślad. Pamięć o nim zachowały jedynie pocztówki i wspomnienia.
Kontekst — Las Miejski Głubczyc
Nadleśnictwo przy Tarnkowej nie istniało w próżni — było częścią rozległego kompleksu leśnego, zwanego po niemiecku Stadtforst, czyli Las Miejski Głubczyc. Ten las, będący szczątkową postacią dawnej sudeckiej puszczy bukowej, od wieków stanowił dla miasta źródło drewna, a dla okolicznej ludności — miejsce pracy, wypoczynku i legend.
To właśnie w tym lesie, zwanym dziś Lasem Marysieńka, krążyły opowieści o czarownicach, zjawach i stawach śmierci. A pośród tych legend — historia potężnego buka, który pamiętał czasy czeskich królów i który rósł tuż za ścianą nadleśnictwa, jakby czuwając nad budynkiem i jego mieszkańcami.
1. Blog Tarnkowa-Trenkau, „Nadleśnictwo — Oberförsterei — Forsthaus Buchwald" (28 czerwca 2011), tarnkowa.blogspot.com
2. Jan Mruk, „Tarnkowa i okolice", Głos Głubczyc, 1994
3. Pocztówki historyczne: kolekcja Ryszarda Kuźnika i Piotra Zimnego, via Śląska Biblioteka Cyfrowa
4. Wspomnienia rodzinne i relacje mieszkańców Tarnkowej